A Midsummer Night’s Dream

“Love looks not with the eyes, but with the mind,
And therefore is winged Cupid painted blind.”
― William Shakespeare, A Midsummer Night’s Dream

7 kwietnia 2008 roku prawie 500 osób oklaskiwało uczestników projektu Chorzowscy Uczniowie Grają Szekspira, którzy tym razem przygotowali adaptację klasycznej komedii mistrza „A Midsummer Night’s Dream” („Sen nocy letniej”).

Po zeszłorocznej adaptacji mrocznego „Makbeta” w tym roku postawiliśmy na dowcip, humor i śmiech, co nie znaczy, że całe przedsięwzięcie było dla młodych aktorów tylko dobrą zabawą. Jak zawsze prezentowaliśmy spektakl w oryginalnej wersji językowej, więc opanowanie tekstu wymagało wielkiego nakładu pracy zarówno ze strony uczniów jak i wspierających ich nauczycieli oraz reżysera z Anglii.

Reżyser spektaklu podkreślał: „Angielski jest najważniejszy. Możemy świetnie grać, mieć wspaniałe stroje, ale kiedy nie znamy języka, jesteśmy na straconej pozycji”. Na szczęście efekt końcowy zachwycił zgromadzonych na premierze widzów, którzy w trakcie przedstawienia nie byli w stanie opanować śmiechu. Jest to niewątpliwie dowód na to, że sztuka nie zna żadnych barier, nawet tych językowych.

Akademicki Zespół Szkół w Chorzowie

Stowarzyszenie Przyjaciół Słowaka

Szkoła Języków Obcych ELITA

Chorzowskie Centrum Kultury

Wojciech Drabina- Theseus, Anna Babińska- Hippolyta, Kasjan Napieraj- Egeus, Katarzyna Kurzyniewska- Philostrate, Marta Woźniak- Hermia, Artur Cyganek- Lysander, Daria Radoszewska- Helena, Kamil Sobczyk- Demetrius, Piotr Kasper- Nick Bottom, Marta Połap- Peter Quince, Igor Sikora- Francis Flute, Michał Derda- Tom Snout, Adam Szeligowski- Robin Starveling, Anna Romanowicz- Snug, Marek Dryżałowski- Oberon, Barbara Hornik- Titania, Jan Blaszkowski- Puck, Jadwiga Hulak- Peaseblossom, Katarzyna Bartosiak- Cobweb, Agata Adamczyk- Moth, Magdalena Marcinowicz- Mustardseed

„A Midsummer Night’s Dream” to komedia pomyłek traktująca o bardzo skomplikowanych relacjach uczuciowych mieszkańców Aten, a w całą intrygę zamieszane są również elfy…

Trwają przygotowania do zaślubin Tezeusza, księcia Aten i Hipolity, królowej Amazonek. Hermia jest zakochana w Lysandrze, ale książę nakazuje jej poślubić wybranego przez ojca- Demetriusza. Zakochani uciekają z Aten i wkrótce gubią drogę w lesie. Nie wiedzą, że za nimi podąża Demetriusz oraz zakochana w nim nieszczęśliwie Helena.

W lesie król Duszków Oberon kłóci się z królową elfów Tytanią. Słysząc kłótnię Heleny i Demetriusza wysyła swojego psotnego sługę Puka, aby wtarł w oczy Demetriusza sok z zaczarowanego kwiatu, który sprawi, że pokocha on pierwszą zobaczoną po przebudzeniu osobę. Roztrzepany duszek omyłkowo rzuca jednak czar na śpiącego Lysandra, który budząc się zakochuje się za sprawą magii w Helenie, boleśnie raniąc i odrzucając swoją dotychczasową ukochaną Hermię.

Tymczasem w mieście trwają próby do przedstawienia wystawianego przez rzemieślników na cześć królewskich zaślubin. Niesforny Spiritus Movens tej historii, czyli Puk, zamienia głowę jednego z aktorów, w ośli łeb wzbudzając w tym panikę pozostałej części zespołu. Osamotniony tkacz błąkając się po lesie wpada na śpiąca Tytanię, która zazdrosny Oberon zaczarował sokiem z tajemniczego kwiatu miłości. Obudzona królowa w miejsca zakochuje się w ośle i wraz z duszkami umila mu czas. Kiedy rzemieślnik zasypia u jej boku, Oberon zdejmuje rzucony przez siebie czar, Tytania, przerażona wyglądem swojego oblubieńca, jednoczy się z Oberonem.

Skłócona czwórka kochanków błąka się po lesie, Kiedy Demetriusz odpoczywa, Oberon skrapia my oczy magicznym sokiem. W rezultacie, obaj młodzieńcy szaleją za Heleną. Ostatecznie wszyscy zasypiają wykończeni w lesie. Puk ponownie skrapia oczy Lysandra sokiem. Bohaterowie zostają nad ranem obudzeni przez polujących Tezeusza i Hipolitę. Później, tego samego dnia następują ceremonia ślubna, w końcu szczęśliwie ze sobą połączonych Lysandra i Hermii, Demetriusza i Heleny oraz pary królewskiej.

ANGIELSKI SEN

Spektakl miał swoją premierę w poniedziałek w Chorzowskim Centrum Kultury.

-Bardzo mi się podobało to, jak ci młodzi ludzie radzili sobie na scenie-mówi Robert Miłosz, student z Chorzowa Batorego. -Była to nie tylko dobra okazja, żeby zobaczyć dobrze zagraną sztukę, ale by posłuchać tego niesamowitego, staroangielskiego języka. Zresztą widownia była wypełniona po brzegi.

Dziennik Zachodni, 11.04.2008 nr 15 (260)

DREAM, CZYLI SEN PO ANGIELSKU

„(…)Młodzi artyści są absolutnie fantastyczni. Niektórzy pierwszy raz grają na scenie, po drugie mówią po angielsku, a po trzecie posługują się oryginalnym szekspirowskim językiem. Dodatkowa trudnością jest różnorodna publiczność. Jedna część zna angielski perfekcyjnie. Druga część, na przykład rodzice uczniów, babcie i dziadkowie, z angielskim niewiele mieli do czynienia.(…)”

Chorzowianin, 16.04.2008